Dlaczego ranimy bliskich?

Zatrzymaj się na chwilę, zatrzymaj się i rozejrzyj dookoła. Przyjrzyj się uważnie bliskim i drogim ludziom, co ich zostawimy? Czy będą pamiętać naszą miłość, dobroć i akceptację tego, kim są? Albo zapamiętają coś innego …

Krytyka, złość, niezadowolenie – czy po to przyszliśmy na ten świat? Czy to dlatego przybyliśmy tutaj, na planetę Ziemię, aby siać zniszczenie wokół nas i pozostawić po sobie rany i ból w sercach bliskich nam ludzi?

Ile ran psychicznych możemy wyleczyć, a ile możemy im zapobiec, tylko będąc w stanie zatrzymać się i rozejrzeć wokół siebie, spojrzeć wstecz na siebie i swoje życie. Zobacz i pomyśl o wszystkim, co robimy i co tworzymy. Ile rzeczy można uniknąć i powstrzymać, jeśli tylko mamy czas, aby to zrobić, zatrzymać w czasie słowa niezadowolenia i irytacji, które już są gotowe wyjść z naszych ust. Zatrzymaj się i spójrz na siebie z zewnątrz:

– Oto wściekła matka ciągnąca opór, szlochający, ostatnio taki szczęśliwy i radosny syn. Co on zrobił? Posłuchajmy, może popełnił coś strasznego, jakąś straszną zbrodnię, skoro ona krzyczy na niego z taką złością i irytacją?: – „Słuchaj, właśnie wyprałem ci wczoraj te spodnie !! A wiesz, ile za nie zapłaciłem, a ty tego nie doceniasz, zamiast siedzieć cicho na ławce, posmarowałeś je lodami! I nie możesz być bardziej ostrożny, ile razy możesz poprosić Cię, abyś nie biegał z innymi dziećmi, masz już 5 lat, czas pomyśleć ze złą głową! ” – co, boli? Nie wiem jak ty, ale moja dusza płacze, moja dusza jest rozerwana na strzępy, kiedy to słyszę. Wiesz, kiedyś naprawdę chciałem powstrzymać takich ludzi, żeby poczuli, co czuje teraz ich dziecko. Aż w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że kiedyś sami tego wszystkiego doświadczyli, tylko ze swoimi matkami. Że byli wychowywani w ten sam sposób, w jaki teraz wychowują swoje dzieci. Ale w obecnym życiu nie mogli tego wszystkiego zrozumieć i nie mogli wybaczyć swoim rodzicom. Teraz zadają ten sam ból swoim dzieciom.

Żyjemy czasem jak zombie, zgodnie z programem, który został w nas nakreślony od dzieciństwa. Żyjmy chociaż trochę bardziej świadomie, zatrzymajmy się i zastanówmy się, dlaczego chcemy to zrobić i powiedzmy, co chcemy powiedzieć w danym momencie? Może tak zachowywała się nasza matka lub nasz ojciec, a teraz my sami, nie pracując nad sobą, żyjemy bezmyślnie, bez zmiany lub przepisywania programów rodzicielskich? Aby uzyskać informacje o tym, jak obsługiwać skrypty rodzicielskie, przeczytaj artykuł „Jak obsługiwać programy ogólne”.

Zobaczmy kolejny przykład, dlaczego związek między mężczyzną a kobietą rozwija się zgodnie z pewnym scenariuszem:

– Mąż i żona, którzy się kochają. Więc przyjechali z wizytą. Mąż, który uwielbia swoją żonę, od razu staje się zupełnie inną osobą: wycofany, trochę zirytowany, przestaje zwracać uwagę na ukochaną. Czasami może powiedzieć jej coś nieprzyjemnego przy każdym. – Jak pewnie teraz ją to boli i obraża? W końcu wszystko wydaje się być w porządku, aw domu jest troskliwym i uważnym mężem, a gdy pojawiają się obcy, wydają się go zastępować, może zarówno oszukiwać, jak i śmiać się, zachowując się jak we śnie. Jakby przestał rozumieć, że obok niego ukochana kobieta.

– Co się dzieje z tym mężczyzną? Zaczynamy „przewijać taśmę z powrotem” do jego przeszłości. I widzimy – tu jego ojciec podobnie zachowuje się z matką, może narzekać na nią w obecności innych, w ich rodzinie matka nie jest ceniona ani szanowana, a oni mówią do niej sarkastycznym tonem. A kiedy dorośnie, zaczyna zachowywać się dokładnie tak, jak jego ojciec. Ale spotyka dziewczyny i traktuje je podobnie, bo w jego głowie wciąż nie ma innego obrazu.

Ale stopniowo zaczyna już marzyć i wyobrażać sobie, że chce poznać swoją jedyną kobietę! I zaczyna rozumieć, że chce stworzyć z nią ciepłe i przyjazne relacje. Wyobraża sobie, że „rozmawiają ze swoją duszą”, mogą godzinami rozmawiać o wszystkim, nie boi się przed nią otworzyć, łączy ich bliski i pełen zaufania związek, kocha ją, docenia i szanuje. Widzi też rodzinę, nie taką jak jego rodzice, ale silną, przyjazną i szczęśliwą.

Przychodzi chwila, kiedy spotyka dziewczynę i zdaje sobie sprawę, że to jego połowa, jedyna. Ale co się dzieje, dlaczego czasami ich harmonia i wzajemna radość są naruszane przez niezrozumiałe dla niego żądania od niej: „Traktuj mnie z szacunkiem”. Zaczyna analizować swoje zachowanie i zauważa, że ​​czasami zachowuje się dokładnie tak, jak jego ojciec zachowuje się w stosunku do matki. I staje się to dla niego łatwiejsze, ponieważ wszystko można teraz poprawić, wszystko można teraz przepisać w sobie. Zaczyna sobie wybaczać to poprzednie zachowanie i leżeć, wyobrażając sobie, jak czule i czule traktuje swoją kobietę. O tym, jak zdobyć szacunek człowieka, przeczytasz w książce R. Kirranova „19 błędów z mężczyznami. Jak sprawić, by cię doceniał i szanował. “

– Kobieta wraca do domu (lub jej mąż wraca do domu z pracy) i zamiast go przytulać i całować, raduj się i powiedz: „Kochanie, jak dobrze, że jesteś w moim życiu! A co ja bym bez ciebie począł! ”Zamiast tego dostrzegamy falę obrzydzenia i pogardy przebiegła przez jej twarz. I tutaj zamiast radosnego spotkania wstaje i upomina go, że „spóźniłem się o 10 minut, mogłem zadzwonić, dlaczego nie zgłosiłem się ?! A że kupiłeś ziemniaki 3 kg, w końcu prosiłem o 2 kg i 900 g do kupienia! Zawsze wszystko zrujnujesz, na zawsze wszystko zrobisz źle i wszystko jest na mnie, wszystko muszę ciągnąć na siebie! Twoje ręce na pewno nie wyrastają i nic nie działa, są normalni mężczyźni, ale co możesz, po prostu usiądź na kanapie i czytaj gazety! ” – Wydaje się, że nie widzi, że jej mąż jest normalnym mężczyzną, kto robi coś dobrze, coś niezbyt dobrego, ale próbuje, chce dać z siebie wszystko, a mimo wszystkich wysiłków słyszy tylko niezadowolenie i złość. Z biegiem czasu człowiek zaczyna robić coraz mniej, a potem może albo to wypić, albo iść do innego, albo „położyć się na sofie z gazetami” i nic nie robić. I tutaj w taki czy inny sposób życie daje jej szansę.

I nagle do naszej kobiety przychodzi coś, czego nigdy wcześniej w sobie nie widziała: „Dlaczego, żyję i działam z moim mężczyzną dokładnie tak samo, jak moja matka żyje i działa z moim ojcem! Przecież całe moje dzieciństwo widziałem tylko, jak wróciła do domu i od drzwi zaczęła prychać, zacząłem go upominać, że nie golił się dzisiaj, źle przykleił płytki i źle zamiótł je na podwórku! A fakt, że mężczyzna próbował, zrobił coś dla rodziny, „nie zauważa tego wprost”. Fakt, że jest jednocześnie troskliwym i niezawodnym człowiekiem rodzinnym. Wszystko jest nie tak, a nie tak, i można usłyszeć tylko od niej, że „wszystko jest w niej i że bez niej on sam miał pijany przez długi czas zniknął i tak dalej . Tyle na temat „mojego życia”! Okazuje się, że nie żyję własnym życiem, ale życiem mojej matki! ”

Takie refleksje prowadzą kobietę do tego, że zaczyna dostrzegać i odczuwać w swoim mężczyźnie ból, jaki powodują jej słowa, zaczyna zmieniać swoje programy i przekształcać siebie. A po chwili spotykamy ją na ulicy i nie wiemy, ile światła i dobrego promieniuje, a ile miłości i szacunku darzy współmałżonka. I z tego powodu ich związek staje się szczęśliwy, a skrzydła męża rosną, a on stopniowo zaczyna rozmrażać i ponownie zakochiwać się w swojej żonie. I każdego roku coraz bardziej się stara i robi to dla swojej rodziny. Przeczytaj wiosnę ich nowego życia.

Żyjmy więc szczęśliwie! Promieniujmy wokół nas światłem i dobrem! Aby móc się zatrzymać i zadać sobie pytania: „Dlaczego tak żyję? Dlaczego tak się zachowuję? A dlaczego tak myślę? Czy programy rodzicielskie nie żyją swoim życiem przeze mnie? Czy warto nadal być nieszczęśliwym, zmuszając cierpieć nie tylko siebie, ale także bliskich mi osób? ” – A może lepiej jest przyznać się do negatywnych programów i przekonań w sobie, móc je puścić i wybaczyć sobie, i móc zacząć życie od nowa, nieważne ile mamy teraz lat !!

Siejmy tylko radość i miłość, cierpliwość i szacunek. Kochajmy ludzi wokół nas, kochajmy i szanujmy siebie oraz kochajmy i szanujmy cały świat.

Przytul współmałżonka i podziękuj mu za to, że jest w twoim życiu i zaakceptował go takim, jakim jest!

Przytul swoją żonę i powiedz jej, jaka jest ci droga i jak bardzo ją doceniasz i kochasz!

Przytul swoje dziecko, opowiedz mu o swojej miłości.

Uśmiechnij się do smutnego przechodnia na ulicy i przedstaw promyk szczęścia i ciepła.

Uśmiechnij się do zmęczonej sprzedawczyni w supermarkecie i pomyśl, że teraz pójdziesz do domu, a ona zostanie za ladą jeszcze kilka godzin. Daj jej swoją dobroć i cierpliwość. Nie reaguj irytacją na irytację, ale przynajmniej czasami daj innym swoją mądrość i swój uśmiech. I pozwól światu wokół Ciebie świecić tak jasno, jak chcesz!

Julia Wisniewski
Julia Wisniewski
Rate author