Siła woli, dlaczego jej potrzebujemy?

Potrzeba silnej determinacji i siły woli, aby kontrolować swoje rozmowy i myśli.

Wiesz, podoba mi się sposób, w jaki jeden artysta i nauczyciel malarstwa mówi: „Pot i krew artysty nie powinny być widoczne na gotowym obrazie”. I słusznie, dlaczego widz miałby dostrzec ból i trudność, z jaką obraz był czasami przekazywany mistrzowi? Powiedz sobie, dlaczego musisz zobaczyć cały proces pracy i tworzenia genialnego dzieła?

Czy czerpiesz z tego więcej wewnętrznej satysfakcji i radości z tego arcydzieła? Przyjechałeś na wystawę lub do muzeum i chcesz doznać przyjemności estetycznej, chcesz się zrelaksować, radować, cieszyć się obrazem piękna. I nie myśleć, że artyście kończy się olej, nie było inspiracji, nagle nadeszły chmury, zmieniło się oświetlenie itp. Nie, dla wielu z nas to wszystko jest nieznane i nieciekawe. Chcemy po prostu odpocząć i cieszyć się życiem, cieszyć się piękną kreacją. W tym, aby oddać hołd umiejętnościom profesjonalisty, powiedzieć coś w stylu: „Wow, co za wspaniały gość!”

Dlaczego więc wielu z nas nie przestanie obnosić się ze wszystkimi trudnościami, zwrotami akcji, niektórymi problemami i lekcjami życia w naszym życiu? To jedno, jeśli porozmawiasz o czymś ze znajomymi, skonsultujesz się z kimś, a potem zaczniesz zmieniać i przekształcać swoje życie. I to zupełnie inna sprawa, jeśli tylko bez końca narzekasz, jęczysz, okazujesz wieczne niezadowolenie i rozczarowanie. Okazuje się, że nie jest to piękny obraz, ale jakiś chaotyczny obraz ze skrawków starych ubrań. Rozwiń siłę woli, a zaczniesz być szanowany nie tylko przez otaczających Cię ludzi, ale przede wszystkim będziesz szanować siebie.

Szacunek to osoba, która może powiedzieć, że nie wszystko z nim zawsze jest gładkie, wszystko dzieje się w życiu, ale on już zdecydował się na część lekcji życia, teraz decyduje o tym. To normalne, normalne, kiedy człowiek nie przechwala się w nieskończoność swoimi fikcyjnymi „sukcesami”, ale żyje w prawdziwym życiu i między innymi przyznaje się do problemów. Ale kiedy na co dzień ktoś jęczy: mrowi w boku, ogon odpada, łapy bolą, a pieniędzy wciąż brakuje, przyjaciele wszystkim się udaje, ale o nim zapomnieli, dzieci są „niewdzięczne” i nie mają szczęścia w życiu, inni tego nie doceniają – to już jest dalekie od normalne, logiczne zachowanie. A komunikacja z taką osobą raczej nie wywoła przypływu energii i pragnienia życia. Czy warto marudzić i niekończące się narzekania, aby zepsuć życie ludziom wokół ciebie? A co najważniejsze nie tylko innych ludzi, ale przede wszystkim twoich.

Pomyśl tylko, że podczas gdy głowa człowieka jest pełna tylko negatywnych myśli, podczas gdy wszystkie jego wspomnienia są związane z przeszłością, podczas gdy on to tylko „żałuje i cierpi”, czy jest tam nawet bardzo mała przestrzeń, przynajmniej na bardzo malutką, ale taką długo oczekiwana, błyskotliwa myśl? Ale w każdej sytuacji możesz znaleźć i zobaczyć coś dobrego, z każdej sytuacji możesz się nauczyć, jeśli nie z kilku, to na pewno jedna lekcja. Opierając się na tej lekcji, spróbuj poprawić swoje życie i życie w otaczającym nas świecie.

Ponownie, z jakimi ludźmi chciałbyś się komunikować?

Nigdy nie uwierzę, że teraz powiesz: „Och, cieszę się, kiedy codziennie słucham skarg i problemów, bardzo lubię, gdy wracam do domu wyczerpany po komunikowaniu się z wampirami energetycznymi, które otrzymawszy porcję mojej energii, jutro rzuć się na mnie z nową energią. Lubię komunikować się z takimi ludźmi, ponieważ sam stopniowo tracę wiarę w życie i to, co najlepsze na tym świecie, przestaję dążyć do swoich celów i pragnień i stopniowo zamieniam się w ten sam jęk. “

Ale jeśli sam nie czujesz się komfortowo z taką komunikacją, czy nie ma tego samego nawyku w twoim zachowaniu? Może warto przynajmniej czasami, podczas rozmowy i prawie pominiętego zdania, zatrzymać się i spojrzeć na siebie z boku, zapytać: „Dlaczego chcę teraz powiedzieć to zdanie? O czym to jest? Co poprawi w moim życiu, czy może coś zmienić? I jak to wszystko usłyszy osoba, która jest obok mnie? ” Nie pamiętam dokładnej interpretacji, ale podoba mi się powiedzenie Hindusów, że: „Jeśli chcesz zrozumieć innego, przejdź tysiąc mil w jego mokasynach” (może tak nie brzmi, ale istota tego się nie zmienia)

Może więc warto przynajmniej czasem pomyśleć, ale jak mieszkają z tobą Twoi bliscy i drodzy ludzie? Szczególnie warto pomyśleć o tym pokoleniu naszych rodziców. Jak często obwiniają swoje problemy o już dorosłe dzieci, zupełnie nie myśląc, że mają własne życie, własne rodziny, własne dzieci. Po prostu żyją tak, jak lubią i nie chcą niczego zmieniać w sobie. Tutaj, mówią, jesteśmy. Jednocześnie uważają za absolutną normę, że popełnią wiele błędów, zużyją wszystkie swoje zasoby, a następnie zadzwonią do swoich dzieci i zaczną je w całości ładować. A co czuje osoba po drugiej stronie – nie, nie jest zainteresowana, ponieważ ma „globalne, światowe problemy”.

Pomyśl, im bardziej zamożnym stajesz się sobą, im bardziej rozwijasz swoją siłę woli i osiągasz sukcesy w życiu, im mniej wylewasz urazę i niezadowolenie, tym mniej grasz w tę grę „poświęcenia”, w rzeczywistości każdego dnia staniesz się silniejszy i szczęśliwszy, a tym bardziej radosne będą twoje dzieci. Nawiasem mówiąc, będą komunikować się z takimi rodzicami z większym zapałem i pragnieniem. Myślisz, że jest coś, czego możesz spróbować?

Jeśli nadal masz pytania, możesz uzyskać poradę od autora artykułu i książek A. Guya. Warunki TUTAJ

Julia Wisniewski
Julia Wisniewski
Rate author